propaganda





21/01/2012,

Autor: Kaseta

Podsumowanie 2011 - muzyka

Część druga z trzech.

podsumo 2011

Zgod­nie z zapowiedzią uderzamy z drugą, tańcząco-śpiewającą częś­cią pod­sumowa­nia. W między­cza­sie nastąpiły kole­jne delikatne zmi­any kadrowe w ekipie gości. Do gangu dołącza mary­lou (Dzi­en­nik Nakrę­caczy)  — bierna blogerka, PR-ówka Kul­tury, pseudo­hip­sterka pod reżimem Pana Cykacza. Hedo­nizuje się we Wrocławiu. Odtwórz »

15/01/2012,

Autor: Kaseta

Podsumowanie 2011 — fabuły

Część pierwsza z trzech.

podsumo 2011

Witamy w 2012. Zanim zas­pa­mu­jemy Was kole­jnymi tek­stami, wypadałoby pod­sumować rok ubiegły, co też ma miejsce poniżej. Forma ta sama co ostat­nio (najdzi­wniej wyglą­da­jące pod­sumo w mieś­cie), skład lekko prze­me­blowany, choć nadal są to ludzie piszący o fil­mach i komik­sach w różnych częś­ci­ach inter­netów. Opinie skra­jnie różnorodne, tak jak być powinno. Za pomoc wszys­tkim goś­ciom zbyt mocno dzięku­jemy i przy­bi­jamy telepaty­czną piątkę. Odtwórz »

29/12/2011,

Autor: Mateusz Marek

Długie zdania.

Słyszysz? Wołają na Al-fagr.

czarny statek

Czarny Statek” Sherko Fataha to początkowo his­to­ria o wojnie w Iraku z per­spek­tywy Irakijczyków.

Głównym bohaterem jest Ferim, młody chłopak, wychowu­jący się w wielodziet­nej rodzinie, w której jest najs­tarszym synem. Jego ojciec jest właś­ci­cielem restau­racji. Jego ojciec jest człowiekiem niewiernym, któremu całe życie udało się przeżyć wśród wierzą­cych, bez kon­flik­tów więk­szych. Jego ojciec ginie. I ten moment staje się tak naprawdę momentem naciśnię­cia spustu dla całej his­torii. Odtwórz »

08/12/2011,

Autor: Mateusz Marek

Kiddo.

za długi, za długo powstający tekst

kidkanevilo

Krążyłem po fes­ti­walu Tau­ron Nowa Muzyka w zeszłym roku, nie mogąc  znaleźć miejsca. I wtedy pod­szedłem pod Bus Red Bulla, gdzie swo­jego seta grał Bry­tyjczyk, Kid­kanevil. Poszedłem coś­tam załatwiać. Wró­ciłem. Kon­cert trwał. Poszedłem, wró­ciłem, trwał. I trwał. I trwał. I trwał. I świetny był.

Ten człowiek nie ma strony na Wikipedii, ma pro­fil na Band­campie. Ma też bloga, myspace, sound­clouda i stronę, na której wszys­tko zna­jdziesz. Pyk, jak na MPC-tce, z której zresztą Kid korzysta przy pro­dukcji bitów. Odtwórz »

01/12/2011,

Autor: Mateusz Marek

Było.

Kriminalnaja Mateczkaja Rasija

palacz

Michaił Bachtin, radziecki lit­er­atur­oz­nawca i filo­zof, poza tym że robił bletki do papierosów ze swoich tek­stów, gdy go nie stać było na nor­malne bibułki, powiedział, czy napisał, czy pomyślał w jed­nym ze swoich dzieł, że wszys­tko już kiedyś było. I ma rację, było nie było. Pomi­ja­jąc fakt, że przed nim pewnie powiedzi­ało to jaki(e)ś mil­ion ludzi. Cho­ciaż to może też i wina tego, że ja się starzeję, na wspominki mnie nas­trój bierze i pod­sumowa­nia, ale po obe­jrze­niu najnowszego filmu Alek­sieja Bała­banowa (spol­szczę sobie) zaty­tułowanym “Palacz” inaczej nie umiem. Odtwórz »

28/11/2011,

Autor: Paweł Masłowski

Głupi wiek

"Piekło,niebo" Arne Bellstorfa

piekuo niebo

Piekło, Niebo” należy do mojego ulu­bionego rodzaju komiksu. Takiego, który kopie, gryzie i sztur­cha biedny mózg czy­ta­jącego. To nie jest komiks, który powinno czy­tać się przed spaniem, bo swędze­nie, które spowoduje może nie poz­wolić wam zas­nąć. Odtwórz »

22/11/2011,

Autor: Mateusz Marek

Spróchniały uśmiech.

Uśmiechnij się!

dżołka

Jedna postać pyta: “Czy to ty Johnie Wayne? Czy to ja?”, na co druga pyta: “Szere­gowy Joker?”. Dobrze, zacząłem sko­jarze­niem, które nie ma prawie nic wspól­nego z tek­stem, chaos jest, teraz można pisać dalej.

Joker to jest dobra postać.

Tylko, że ja się wychowałem na wer­sji Jacka Nichol­sona (scena z zatrzy­maniem Bat­samolotu ! — jest tu na 8:20).

Potem jakoś dojrza­łem Odtwórz »

12/11/2011,

Autor: nietendon

Coś jak Lao Che, tylko bardziej

R.U.T.A. - 23 października, Klub Muzyczny Fama

banner

R.U.T.A. zaczyna kon­cert skrom­nie. Cztery osoby brzdąkają sobie (dwa instru­menty strunowe, jeden dęty i bębny). W miarę jak dopi­jamy piwo pojaw­iają się kole­jni z kilku­nastu (!) muzyków na sce­nie. Teatrzyk byłby to. Gdyby nie fakt, że każdy z instru­men­tal­istów jest wyraźnie słyszalny. Nie wiem komu przy­bić piątkę za kap­i­talne brzmie­nie. Zespołowi, czy Famie, która w Białym­stoku wcis­nęła stopę gdzieś między wypolerowane indie trampki Metra, a brudne glany Trzech Koron, Gwintu czy świętej pamięci Ami­gos. Ej, nie… Poważnie — w Białym­stoku nie bardzo jest gdzie teraz zagrać od kiedy Gwint zro­bił się chu­jowy. Między innymi z tego powodu ominie nas w tym roku Punky Reg­gae Live. Odtwórz »

07/11/2011,

Autor: Mateusz Marek

Luźna gadka.

Vicky Kosmita Barcelona

mendouza

01:00
Początek myśle­nia o tekście.

02:17
Prawie to mam.

02:18
Dobra.

02:19
Kom­bin­uję, żeby się wpa­sować w styl pisa­nia książki, ale zaczy­nam to już robić na siłę. Więc prze­jdźmy dalej. Odtwórz »