Twórczość własna redakcji.
Zapowiedziała swoją wizytę, nie miał zamiaru zaprzeczać. Jednak pamięć Phileasa Fogga nie była już taka sama jak za czasów świetnej młodości i młodej świetności. Poza tym kartki z jego biurka mają dziwny zwyczaj ostatnio uciekać gdzieś, nie wiadomo gdzie i nie wracać. To już nie są moje czasy, pomyślał gładząc się zafrapowany po siwiejących...
Odtwórz »
Tagi:droga, dziękuję, Juliusz Verne, musisz iść, Phileas Fogg, plecak, podróż, rób nie gadaj, W 80 dni dookoła świata
Opublikowano w Strzępy | Brak komentarzy »
Widzę ją czasem, jak przemyka gdzieś po kątach. Cień w cieniach. Nie patrzy w ogóle w oczy. Kiedyś.
Odtwórz »
Tagi:aborcja, kobieta, ona, piwnica, strzępy
Opublikowano w Płody własne, Strzępy | Brak komentarzy »
Kontynuujemy zabawę w opowiadania, które łączy jedno wspólne ostatnie zdanie. Swoje teksty możecie wysyłać na adres redakcji. Nie zapomnijcie również sprawdzić ilustracji, którą do poprzedniego To nie przygotowała Lil.
Odtwórz »
Tagi:dziewczynka, napad, opowiadanie, pistolet, To nie
Opublikowano w Opowiadania, Płody własne, To nie | Brak komentarzy »
Dziś rozpoczynamy na kasecie nowy cykl, pod zbiorczym tytułem „To nie”. Dlaczego pod właśnie takim? Szczegóły poniżej, pod pierwszym tekstem. Plan jest taki, żeby pod wspólną nazwą zebrać opowiadania jak największej ilości osób. Dobre opowiadania. Zachęcamy do udziału.
Odtwórz »
Tagi:deszcz, opowiadanie, sklep, Spence, To nie, tramwaj
Opublikowano w Opowiadania, Płody własne, To nie | Brak komentarzy »
17.03.2010 r. — 17.51 Pewnego dnia siedziałem za kierownicą mojego francuskiego auta, które kiedyś, bardzo dawno temu było nowe. Jechałem do fabryki. Czas miałem wyliczony niemal co do minuty, lata praktyki w dojeżdżaniu do jednego miejsca jedną trasą. Mniej więcej w połowie drogi było skrzyżowanie z drogą prostopadłą do głównej. Światło, choć z reguły było...
Odtwórz »
Tagi:17 marca, 2010, czerwone, samochód, strzępy
Opublikowano w Strzępy | Brak komentarzy »
Patrzę w lewo. Jest tam. Widzę, jak się uśmiecha od ucha do ucha. Dosłownie. Pokazuje mi lewą dłoń, jej wnętrze, wskazując nań palcem, którego nazwa pochodzi od tej właśnie czynności, i patrzy się na nią uparcie. Trzyma tak kilka sekund, obraca ze świstem, tak, że jest teraz wierzchem do mnie. Uśmiecha się jeszcze szerzej,...
Odtwórz »
Tagi:1944, biało-czerwona opaska, Godzina W, opowiadanie, Powstanie Warszawskie, sierpień, Warszawa
Opublikowano w Strzępy | Brak komentarzy »
Z okna wyglądało to tak, jakbym miała daleko pod sobą miniaturkę kiepskiej jakości barokowej ryciny. Czaszka roztrzaskała się o beton, z kącika ust płynęła strużka krwi, która brudziła kołnierzyk jasnozielonej, lekko pogniecionej koszuli.
Odtwórz »
Tagi:opowiadanie, samobójstwo, skok
Opublikowano w Opowiadania, Płody własne | Brak komentarzy »